|
Opis:
|
Opracowanie Jamesa Harforda jest obszerną, liczącą 366 stron monografią napisaną przez wieloletniego sekretarza American Rocket Society, a następnie dyrektora American Institute of Aeronautics and Astronautica (AIAA), a więc przez osobę będącą w samym środku wydarzeń związanych z astronautyką (oryginalne wydanie pochodzi z 1997 roku). Harford jest także historykiem i znawcą amerykańskiego oraz radzieckiego programu kosmicznego.
Autor wykorzystał wszelkie dostępne źródła, nie tylko publikowane i archiwalne, ale przeprowadził także kilkadziesiąt rozmów z osobami ważnymi dla radzieckiej kosmonautyki: kosmonautami, inżynierami. Nauczył się języka rosyjskiego i wielokrotnie przebywał w Związku Radzieckim, a potem w Rosji. Prace nad samą książką zajęły mu dobrych kilka lat, ale w rezultacie otrzymaliśmy pracę niezwykle cenną. Zarazem jest to interesująca opowieść, gdyż mówi o wydarzeniach, które chociaż działy się kilkadziesiąt lat temu, to wiele z nich nie zostało ujawnionych dopóki istniał ZSRR, a nawet jeszcze wiele lat później. Okazuje się teraz, że wydarzenia, które starsi czytelnicy pamiętają z gazet, tak naprawdę wyglądały zupełnie inaczej niż przedstawiała je sowiecka propaganda, która nie tylko wiele zatajała, ale i przekłamywała. W amerykańskim programie kosmicznym też nie wszystko było od razu ujawniane, ale skala tego zjawiska była diametralnie inna.
Siergiej Korolow (1907-1966) to osoba najbardziej zasłużona dla radzieckiej astronautyki i jej początkowych sukcesów. Był legendą już za życia, mimo że nie pojawiał się nigdy w mediach, nie znano nawet jego nazwiska, gdyż był określany jako Naczelny Konstruktor. Był przy tym postacią rzeczywiście wybitną, ale zarazem tragiczną. W czasach stalinowskiej Wielkiej Czystki został osadzony w lagrze, gdy jednak w wyniku wojny Stalin zdał sobie sprawę ze znaczenia techniki wojskowej, od 1944 roku Korolow stał się główną postacią radzieckiej techniki rakietowej. Wykazał się później nie tylko ogromnymi zdolnościami technicznymi jako konstruktor rakiet, organizacyjnymi jako dyrektor ogromnego przedsiębiorstwa państwowego, ale także politycznymi, gdyż potrafił przekonać do swoich koncepcji najważniejsze osoby w państwie, w tym przywódców. A miał zarówno konkurentów jak i oponentów.
Wgłębiając się w opracowanie Harforda chciałoby się poznać odpowiedzi na przynajmniej kilka najwazniejszych pytań, istotnych nie tylko dla zrozumienia samego Korolowa, ale także złożonych mechanizmów, które rządziły wówczas radziecką astronautyką. Niezmiernie interesujące byłoby wyważyć, jaki był faktyczny wkład Korolowa w sukcesy pierwszych dekad podboju kosmosu, lub inaczej: czy bez Korolowa Związek Radziecki odnotowałby podobne osiągnięcia, i ciagnąc dalej – czy gdyby Korolew żył dłużej, to rzeczywiście Związek radziecki mógłby wygrać tytułowy wyścig na Księżyc?
Odpowiedzi można znaleźć na kartach książki, do lektury której gorąco namawiam. Wprawdzie praca Harforda nie podaje jednoznacznych odpowiedzi, gdyż w historii nigdy takich nie ma, zwłaszcza w tak złożonym temacie jak technika kosmiczna, której osiągnięcia są wynikiem wielu okoliczności – technicznych, organizacyjnych, politycznych. Tym bardziej warto wgłębić się w temat, gdyż niezależnie od tych okoliczności, ustroju politycznego, wiele mechanizmów ludzkiego działania nie zmienia się. W tym aspekcie zwraca uwagę pewne podobieństwo w przebiegu programów kosmicznych dwóch ówczesnych supermocarstw – Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego, pomimo ogromnych różnic w ustrojach politycznych, gospodarczych i stopniu demokracji.
Należy jeszcze zwrócić uwagę na pewien cenny aspekt książki. Autor nie tylko ukazuje w nim przebieg wydarzeń, ale opisuje również zachowania, motywacje, a także emocje ludzi biorących w nich udział. Temu między innymi służyły rozmowy, które przeprowadził on z uczestnikami wydarzeń, niekiedy z ich rodzinami. Podsumowując, otrzymaliśmy książkę, która stanowi nie tylko monografię postaci numer jeden w pionierskiej epoce radzieckiej astronautyki, w epoce programów R-7, Wostok i Woschod, ale która przypuszczalnie jeszcze wiele lat będzie stanowić jedno z najpoważniejszych źródeł wiedzy o tamtych wydarzeniach.
Jan Szturc
Spis treści
Prolog. Anonimowy Naczelny Konstruktor 1. Od Kibalczicza do Korolowa 2. Młodość na Ukrainie – rozbita rodzina, bolszewicy, szybowce 3. Moskwa – Tupolew, Tuchaczewski, pierwsze rakiety 4. Lata gułagu i szaraszki 5. Niemiecka rakieta V-2 – solidna podstawa konstrukcyjna 6. Pierwszy ICBM – cel: USA 7. Sputnik – dla Chruszczowa początkowo błahostka 8. Najpierw bez ludzi – loty do Księżyca i Wenus 9. Gagarin pierwszy, Shepard mało spektakularnie drugi 10. Woschod – „cyrkowy numer” 11. Satelity szpiegowskie i satelity telekomunikacyjne 12. Biuro konstrukcyjne – sukcesy i porażki Korolowa 13. Technika – prosta, lecz niezawodna 14. Partia czyli paranoja 15. Wyścig z Apollo – nierówne szanse 16. Koniec anonimowości – pochówek w murze kremlowskim 17. Po Korolowie – rezygnacja z lotu okołoksiężycowego i lądowania na Księżycu 18. Ironiczny epilog |